Wczoraj wreszcie mielismy okazje pospac dluzej i na miasto wyruszylismy dopiero po11.
Sniadanie na ulicy
Luang Prabang to historyczna stolica Laosu. Miasto przezywalo swoj rozwkit w XIVw za panowania krola Fa Ngoum i to wlasnie za jego przyczyna powstala jego nazwa. Ow krol w 1353 roku - czyli wieki temu - otrzymal od khmerskiego krola 83 cm statuetke zlotego Buddy - zwana Phra Bang i to od nazwy owego Buddy jest dzisiejsza nawza miasta.
Kolejny rozwkit miasto przezywalo podczas czasow kolonii francuskiej. Z tego to okresu pochodzi obecna zabudowa miasta, ktora jest urocza. Swiat docenil piekno Luang Prabang i cale miasto w 1995 roku zostalo wpisane na liste swiatowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.
Ze zwiedzaniem postanowilismy poczekac jednak na nastepny dzien. Zrobilismy sobie tyle krotki spacer na starych uliczkach tuz nad brzegiem Mekongu i przed 13 znowu bylismy w naszym hoteliku, gdyz rano recepcjonista namowil nas na wycieczke na wodospady Kuang Si za 4$ dla osoby. Troszke naczekalismy sie na mini busa, ktorym to z innymi milosnikami piekna natury udalismy sie w droge. Podroz trwala niedlugo bo wodospady znajduja sie jakies 25 km od miasta. Jechalismy przez tereny wiejskie gdzie wlasnie trwaja ryzowe zniwa. Kobiety i mezczyzni w slomianych kapeluszach na glowach cala prace wykonuja recznie za pomoca sierpow. Potem wiaza ryz w male snopki i czesto na plecach niosa do samego domu. W tej ciezkiej fizycznej pracy pomagaja im dzieci.
Nasz kierowca przemknal przez wsie z predkoscia swiatla co troche trabiac na przechodzace przez droge krowy, bawoly, kaczki, kwoke z 7 kurczakami, psy a na koncu sprytnie wyminal czarnego weza!
Ze zwiedzaniem postanowilismy poczekac jednak na nastepny dzien. Zrobilismy sobie tyle krotki spacer na starych uliczkach tuz nad brzegiem Mekongu i przed 13 znowu bylismy w naszym hoteliku, gdyz rano recepcjonista namowil nas na wycieczke na wodospady Kuang Si za 4$ dla osoby. Troszke naczekalismy sie na mini busa, ktorym to z innymi milosnikami piekna natury udalismy sie w droge. Podroz trwala niedlugo bo wodospady znajduja sie jakies 25 km od miasta. Jechalismy przez tereny wiejskie gdzie wlasnie trwaja ryzowe zniwa. Kobiety i mezczyzni w slomianych kapeluszach na glowach cala prace wykonuja recznie za pomoca sierpow. Potem wiaza ryz w male snopki i czesto na plecach niosa do samego domu. W tej ciezkiej fizycznej pracy pomagaja im dzieci.
Nasz kierowca przemknal przez wsie z predkoscia swiatla co troche trabiac na przechodzace przez droge krowy, bawoly, kaczki, kwoke z 7 kurczakami, psy a na koncu sprytnie wyminal czarnego weza!
Parking przed wodospadami jest duzy i wypelniony busami i tuk-tukami. Pelno straganow w ubraniami, pamiatkami i jedzeniem po zbyt wygorowanych cenach. Bilet wstepu na teren wodospadow kosztuje 2$ od osoby i jest warty swojej ceny. Najpierw poszlismy zobaczyc "atrakcje wodospadow" czyli czarne niedzwiedzie i tygrysa, trzymanych w klatce. Juz podczas podrozy zastanawialismy sie jak dzikie zwierzeta trzymane w klatece moga byc atrakcja. I jakiez bylo nasze wielkie zdziwienie, kiedy zobaczylismy ze klatki stanowia sporej wielkosci wybiegi. Zarowno niedzwiedzie jak i tygrys sa zwierzetami, ktore laotanscy milosnicy zwierzat odebrali z nielegalnych hodowli i teraz probuja dla nich stworzyc nowy dom. Pelne podziwu.
Same wodospady sa naprawde urocze. Szerokie rozlewiska z piekna turkusowa woda zachecaja do kapieli mimo zimnej wody. Chetnych nie brakuje. Tomaszek tez dal sie skusic!
Po dwoch godzinach obcowania z natura udalismy sie w droge powrotna do Luang Prabang.
Po doprowadzenia sie do porzadku ruszylismy na pyszne wegetarianskie dania z piwkiem BEER LAO oczywiscie i na spacer na nocnym targu.

















3 komentarze:
Wracajcie!!!!
1Cześć Wam! Cały czas czytamy i oglądamy aż nam oczka wyłażą z orbit,zazdrościmy Wam tej egzotyki i ciepełka.U nas już zimowo chociaż plerwszy śnieg już stopniał.Macie na powrót kurteczki bo inaczej trochę Was przemrozi.Kiedy wracacie?Pozdrowionka!
nie zazdroszczę wam w ogóle bo tam taka nuda ciągle cudowne widoki cudowne zabytki cudowna pogoda u nas to się przynajmniej coś dzieje w telewizji ciagły kabaret w wykonaniu polityków a pogoda co dziennie nas zaskakuje, a co za tym idzie widoki przez okno ciągle zaskakujące!!!! ha ha ha
Pozdrowionka Ptaszki!!!
Prześlij komentarz