To watek zwierzecy. Wyspa Koh Chang to wyspa Sloni. Slonie sa a jazke, mozna sobie wykuypic przejazdzke na nich po dzungli, ale dalismy sobie spokoj bo niestety tajowie nie traktuja zwierzat tak jak my bysmy tego chcieli. Nie wnikajmy w szczegoly ale sadysci z nich nieco... Za to nasz domek zyl na dobre, szczegolnie noca. To znaczy, wszystko dookola cykalo, kwekalo, bzykalo itp. Chatke zzeraly powoli korniki, po okolicznych drzewach szalaly jaszczurki i nietoperze, w tle malpy, do tego psy, koty, karaluchy (nie u nas), motyle. Nocne dzwieki dzungli pobudzaja wyobraznie, czasami nawet za bardzo. Jedna jaszczura dlugosci ok 30 cm wpadla nam raz do lazienki. Tym co mnie znaja nie musze mowic chyba, ze po tym zadziej korzystalem z WC. Na szczescie Ola jest dzielna i przegonila gada/plaza* miotla (*niepotrzebne skreslic). Tu kolekcja zdjec wyspowej zwierzyny:
Jaszczurka 'nalampna'. Ten okaz ma ok 5-8 cm i jest ok bo zjada insekty w tym nie chciane komary. Gorzej wyglada jak dorosnie i ma ok 20 - 30 cm
To obrzydliwy, leniwy, straszacy ludzi osobnik dorosly

Pewnego dnia a raczej nocy cos mnie pogryzlo po twarzy. Wmowilem sobie, ze mam jakies pluskwy w poduszce i mimo, ze nic nie znalazlem wywalilem poduche za drzwi, na ktorej to po kilku dniach zadomowil sie czarny kot bez ogona, i pozostal z nami do ostatniego dnia. Ale glownie spal i jezyl sie na innego czarnego ze swojej rodziny

W naszym resorcie na stale mieszkala psiasuka ze swoimi malymi. Niestety male byly strasznie zaniedbane i wszystkie mialy pchly giganty a jeden takiego parcha na skorze, ze nikt go nie chcial dotykac. Niestety byly nieswiadome swojej niedoskonalosci i ciagle chcialy sie bawic i zaczepialy plazowiczow, w tym i nas.
Tu matka i jej zmaltretowane sutki, male gnojki nie znaly co to litosc dla matki

Ale kokosa to sobie lubily skubac
Jedna z wyglodnialych malp

Kot, ale nie dachowiec tylko raczej 'palmowiec'. Spoko gosc dopoki nie ugryzl Oli
Moznaby powiedziec - suka na plazy

A to dla odmiany nasz domek, pelen roznego rodzaju kornikow itp

2 komentarze:
Jesli moglabym tam pobyc choc miesiac w roku to pozostale miesiace moge pracowac ...
A swoja droga ludzie tam zyja inaczej luzik,natura i wiecej radosci. Dobrze, ze tam jestescie, a zdjeciami mozna wytapetowac sobie sciany, zeby przedluzyc te klimaty...wracajcie do naszej zimowej ojczyzny
No halo prosze o wiecej wiadomosci i zdjec bo sa super.Olu wyslalam ci meila odczytaj sobie przy najblizszej okazji.U nas od wczoraj caly czas sypie śnieg bielutko za oknem z checia bym sie zamienila z wami :) pozdrawiam
Prześlij komentarz