piątek, 30 listopada 2007
Nasi bracia Wietnamczycy
Potem rozwine ten watek. Teraz tylko tyle, ze po dobie podrozy, autobusem i pociagiem i po pokonaniu ponad 1000km wyladowalismy wreszcie w Hanoi, stolicy Wietnamu. Udajemy sie na zwiedzanie. Wiecej tresci i obrazu innym razem. Aha, juz spotykamy Wietnamczykow znajacych Polske, bo tylu ich jest u nas, ze jestesmy tu popularni i ... szanowani.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz