Na wyspie bardzo popularnym wydarzeniem byly prawie codzienne pokazy ogniowe - czyli Fire Show. Nasz resort wiodl jednak zdecydowanie prym w tym temacie. Polega to na wymachiwaniu dzida palaca sie po obu stronach w rytm muzyki. W zamian dzid moga to tez byc pilki tenisowe zainstalowane na koncu lancuchow. Nasi wszyscy kelnerzy, barmani, recepcjonisci calymi dniami w wolnych chwilach trenowali ta ogniowa sztuke a wieczorami popisywali sie przed plazowa widownia swoimi umiejetnosciami. A oto probka z puli naszych zdjec. Bylo to ciekawe widowisko i mam nadzieje, ze udalo nam sie to jakos uwiecznic na fotkach:
Przygotowania za dnia

Nasza recepcjonistka w akcji

Miotacz zwany przeze mnie Wietnamczykiem
Mistrz machania ogniem zwany Ninja
1 komentarz:
"Ciał" KOCHANI - nareście dokładnie przejrzałam waszą wyprawę,niezmiernie sie ciszę z waszych wrażeń i wykorzystajcie czas do maksa ......
buziaczki ze strażackiej
Prześlij komentarz