czwartek, 15 listopada 2007

Wizyta w rezerwacie SLONI

W Tajlandii znajduje sie duzo roznych rezerwatow zwierzat i jeden z nich chcielismy odwiedzic. Jednak albo jedne z nich sa takie jakby sztuczne, gdzie zwierzeta robia nietypowe dla siebie rzeczy typu malpy grajace w pilke itp., inne zas sa bardzo drogie. Duzo biur w Chiang Mai organizuje wyjazdy do zwierzat ale chca za to chore pieniadze. Poradzilismy sobie inaczej. Pojechalismy na wlasna reke, zwylkym lokalnym autobusem, dzieki czemu wycieczka zamiast 350 zl za nas dwoje wyniosla 30 zl. Oplaca sie???? Takze...

Dzisiaj rano, choc ciezko bylo nam wstac pojechalismy na dworzec autobusowy skad za 142BTH dotarlismy do Thai Elephant Conservation Center - czyli osrodka rehabilitacyjnego dla sloni. Centrum oddalone jest o jakies 60 km od Chiang Mai i zostalo utworzone w 1993 roku, po tym jak rzad Tajlandii zakazal masowej wycinki drewna i slonie, ktore byly wykorzystywane do transportu drewna staly sie zwyczajnie bezrobotne!
Zamiast zarabiac dla swoich wlascicieli zaczely przynosic straty, bo wyżywienie takiego zwierzęcia jest dość kosztowne. Wiele z nich było chorych i uzależnionych od amfetaminy, która wydłużała godziny ich pracy. Obecnie w centrum jest ponad 50 słoni w różnym wieku i różnej kondycji. Mają zapewnioną opiekę lekarską i trenerów, którzy przygotowują je do samodzielnego życia w dżungli. Są i takie, które ze względu na stan zdrowia nigdy do lasu nie wrócą.
Zalapalismy sie na dwa pokazy, w jaki sposob slonie pomagaly w transporcie drewna co przyznam sie szczerze bylo bardzo pouczajace. Tak bardzo sie wzruszylam, ze przez 15 minut nie moglam powstrzymac lez! Byla tez mala dwaka rozrywki, gdzie slonie pokazywaly swoje umiejetnosci muzyczne i malarskie! Po kazdym pokazie nastepuje wydawac sie niekonczace karmienie sloni bananami, ktore sa jak ogromne odkurzacze i pochlaniaja wszystko!
Mielismy takze okazje zobaczyc ochronke dla malych sloni i szpital, w ktorym znajduja sie zwierzeta na tzw. emeryturze ( czyli zbyt stare) i te chore. Dwie slonice mialy powaznie uszkodzone stopy, po tym jak nadepnely na mine na granicy tajsko-birminskiej a jedne dzentelmen powazne uszkodzenia pyska po tym jak stoczyl walke z innym sloniem! Jego ciosy - ogromne, biale i lsniace - robily naprawde wrazenie.
Na koniec obejrzelismy radosny pokaz kompieli w rzece i widac bylo, ze sprawia to sloniom wyrazna radosc!



Polonez na tajlandzkich drogach.



Rezerwat sloni



Darmowy bus po rezerwacie









Slonie spia



Nierozlaczni przyjaciele



Pokaz pracy slonii



Slon maluje - uwierzycie???? To prawda!!!




Karmienei mamuta

Dwaj przyjaciele

Dzielo slonii



'Maluch' karmiony obranymi owocami przez opiekuna

Smierdzaca sprawa - z kup slonii robi sie papier!!!

'4 miesieczny maluch

Cyckanie maminego cycka

Slon w szpitalu - ten wszedl na mine, ma chora przednia prawa noge

Kolejny pacjent w szpitalu, ten zas wdal sie w bojke z innym sloniem



Kapanie w jeziorku









Oto zadowolony z zycia slonik






Malarz

Pora karmienia

Pan od smierdzacej roboty

Pazurki

Pochod sloniowy, ten z tylu wali w beben








Trzeba slonie dokarmiac





To naprawde namalowane 'traba' slonia. Nie do wiary a jednak - cena 40 zl.

Po kilku godzinach spedzonych w centrum postanowilismy wracac do Chiang Mai. Czekajac na autobus w nadzieji, ze nadjedzie wkrotce zatrzymal sie dla nas czarny pick up, ktory zaoferowal nam transport do miasta. Kierowca okazal sie Amerykanin mieszkajacy obecnie w Tajlandii a jego towarzyszka byla przemila Tajka nie mowiaca prawie nic po angielsku! Ciekawe jak sie rozumieli?.... Zabralismy z pobocza jeszcze jedna pare - tez z USA i razem w swietnych humorach wrocilismy do Chiang Mai.
To nasz stop, ktorym wrocilismy do Chiang Mai, ja mialem klimatyzowane miejsce na pace z tylu


A tak wogole to bylem u fryzjera

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Niesamowite te zdjęcia w rezerwacje i niesamowite że słoń potrafi malować!!! Olciu przeczytaj pocztę na onecie.
Buziaki Ptaszek!

Anonimowy pisze...

Widac. ze to obopolna przyjazn sloni i ich opiekunow. az milo, To jak u nas konie, Ale zeby malowac......traba.....
Ola uwazaj na kury i Tomka,dbajcie o siebie. cZEKAMY NA NOWE WRAZENIA.
PA, PA