poniedziałek, 22 października 2007

Pulau Penang - Malaysia

Nie wiem jak to sie stalo ale wyladowalismy na Penang. W sobote postanowilismy, ze prosto z Tana Rata pojedziemy autobusem do Butterworth a potem zlapiemy pociag i pojedziemy juz do Tajlandii. Ale stalo sie inaczej. W sobotni wieczor spotkalismy pewnego Czecha mieszkajacego blisko granicy Polski i mowiacego calkiem biegle w naszym jezyku. To jego siodma wyprawa po Azji. Peter - bo tak mial na imie - okazal sie swietnym zrodlem informacji. Wg niego najmniej przyjazdnym obecnie krajem do podrozowania po Azji okazuje sie Tajlandia a najlepszym Birma! W Tajlandii ponoc, od nas obywateli krajow postkomunistycznych wymaga sie okazania biletu wylotowego bo inaczej nie zostanie sie wpuszczonym. Naszemu znajomemu Czechowi przytrafilo sie to juz ponoc 2 razy. Za pierwszym razem, gdy przylecial do Bangkoku i nie mial biletu wylotowego pojawily sie klopoty ze strony imigracyjnego.W koncu pojawil sie pan z lini Air Asia i musial przy nim kupic bilet na dowolny kierunek, udowadniajac tym samym, ze zamierza kiedys to Tajlandie opuscic. Za drugim razem byl juz przygotowany i mial juz ze soba podrobiony bilet, dzieki ktoremu odprawa paszportowa przebiegla bez zarzutu! Ciekawa historia? Dlatego my postanowilismy sie tak nie spieszyc z wjazdem do Tajlandii i zbadac nieco sprawe.
W niedziele rano z Tana Rata pojechalismy autobusem ( po 23 RM kazdy) do Butterworth. Autobus mial byc VIP ale to VIP bylo cos w stylu naszego zwyklego PKS. Jednym slowem obleci. Linia ktora jechalismy - Kurnia Bistari - podobno slynie z tajemniczych zaginiec bagazy swoich pasazerow z luku bagazowego, totez cala droge bylismy skupieni aby nasze bezpiecznie dotarly do celu. Kierowca, zapalony milosnik Formuly 1 pedzil jak oszalaly po drodze pelnej zakretow, czym wyprowadzal mnie i innych pasazerow ( w wiekszosci "bialych")lekko z rownowagii. Naszczescie na autostradzie zakretow nie bylo i moglismy sie troche zdrzemnac. W Butterworth zaraz po wyjsciu z autobusu udalismy sie na prom ( 1,20RM kazdy), ktorym po 20 minutach znalezlismy sie w glownym miescie Penang - Georgetown. Postanowilismy szybko, ze w nim jednach nie zostajemy i jedziemy na polnoc wyspy, gdzie ponoc sa najlepsze plaze. Autobus miejski( 2RM kazdy) zawiozl nas Batu Ferringhi, gdzie zostaniemy na 3 noce w Baba Guest House (35RM double room). G/h urzadzony jest skromnie, ale za to ma 3 plusy: jest czysto, do plazy jest 10 metrow i gospodarz jest przesympatyczny. Sama wyspa Penang nie zrobila na nas wiekszego wrazenia. Jest fajnie ale ciagle mogloby byc lepiej. No i cenny dosc wysokie ale pewnie dlatego, ze to jakby nie bylo nadmorski kurort w dodatku z duza iloscia "bialych turystow" w wiekszosci z USA. Opalamy sie na plazy i planujemy dalej nasza podroz, choc to okazuje sie nieco trudniejsze niz przypuszczalismy. Trzymajcie kciuki!
Ps. Kafejki iinternetowe sa tutaj dosc zalosne wiec na zdjecia musicie troszke poczekac!

AUTOR - OLA

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

trzymamy kciuki.Wiecie jak dobic czlowieka w naszej pieknej po wyborowej ojczyznie jest tak zimno ze po 1godzinnym wyjciu z domu robi mi sie czerwony no(BO JA JESTEM CIEPLOLUBNA)a wy lezycie sobie na plazy i sie delektyjecie promieniami slonca.Mam mala prosbe do was wezcie przywiezcie troche tego ciepla do nas bo ja chyba zamarzne do wiosny.Gorace caluski:)

darsik pisze...

> Wg niego najmniej przyjazdnym obecnie krajem do podrozowania po Azji okazuje sie Tajlandia a najlepszym Birma!

A to dziwne! Mam inne doswiadczenia w tej materii. Zawsze uwazalem, ze transport w Tajlandii jest na dosc wysokim poziomie organizacyjnym, a drogi lepsze niz w Polsce. Co do Birmy... Wyjezdzajac nigdy nie wiesz kiedy dotrzesz na miejsce, a drogi... Niewiele z nich zasluguje na taka nazwe. Poza tym co jakis czas jest wysiadka i gruntowne przeszukiwanie autobusu.

Anonimowy pisze...

Super!!czekamy na zdjęcia bo wychodzą wam super!Przywieźcie mi chińczyka pamiętajcie!!

Pozdrawiamy z zimnego Zawiercia :(

Anonimowy pisze...

Super!!czekamy na zdjęcia bo wychodzą wam super!Przywieźcie mi chińczyka pamiętajcie!!

Pozdrawiamy z zimnego Zawiercia :(

Anonimowy pisze...

Europa cieszy sie z wynikow wyborow w naszym kraju a co o nas wiedza w Azji? Czy kiedy przedstawiacie sie jako Polacy sa zdziwieni? Macie super doswiadcz3enia tylko pozazdroscic. Ito ciepelko...Sledzimy was i trzymamy kciuki!!! Powodzenia!!!

Anonimowy pisze...

Halo halo no gdzie te nowe fotki i wiadomości....pozdrawiamy

Anonimowy pisze...

Cześć czołem kluski z rosołem drodzy "Poszukiwacze Przygód" codziennie śledzę wasze kolejne podboje i nawet moja mała Iskierka choć nie widzi waszych zdjęć ale uważnie słucha co ciocia z wujkiem pisze jest pod wrażeniem i chyba nie może się doczekać aż jej to wszystko osobiście bedziecie opowiadać bo ciągle mnie rysa swymi paluszkami!!! przesyłamy gorące buziaki!!!! Ptaszki