Zaczelo sie w Krakowie.

Lot do Londynu uplynal bez wyjatkowych atrakcji. Jedyna wyczuwalna byla chyba piekna, trojkatna kanapka. Szkoda tylko, ze ze szpinakiem ale jak sie nie ma co sie lubi.... Lotnisko Gatwick odwiedzilismy po raz pierwszy i nie za bardzo jest sie nad czym rozwodzic. Uderza moze tylko ogromna liczba roznych narodowosci pracujacych na lotnisku ale to w koncu Londyn - serce Europy. Jako, ze mielismy az 7 godzin czekania na kolejny lot przez chwile wachalismy sie czy nie pojechac pospacerowac chwilke po Londynie. Okazalo sie jednak, ze odprawa na lot do HK zaczyna sie juz na 4 godz przed odlotem, wiec tym razem darowalismy sobie Londyn. Male zakupy, 'obiad' w MC i dluuuga kolejka do odprawy. Na sklad pasazerow po polowie zlozyli sie chinczycy i europejczycy. Boze jacy ci skosnoocy sa mali.... Okazalo sie, ze nasz samolot odlecial az z 13 godzinnym opoznieniem z Hong Kongu przez co i nasz lot opoznil sie ponad godzine.
Wszyscy szukaja Madeleine:

Lot do Hong Kkongu liniami Oasis Hongkong airlines, trwal 11 i pol godziny. Trasa wiodla nad Baltykiem, St Petersburgiem, Syberia, Mongolia i wreszcie Chinami. Samolot o dziwo wypelniony prawie do ostatniego miejsca, ale podroz minela wyjatkowo szybko i spokojnie. Chinskie, malutkie stewardessy calkiem sprawnie poradzily sobie z kompletem pasazerwo, jednyna trudnosc jaka mialy to domknac szafki bagazowe, takie malutkie kobietki.



Hong Kong przywital nas wysoka temperatura i rownie wysoka wilgotnoscia powietrza. Czlowiek poci sie bezustannie. Na sczescie lotnisko jest w pelni klimatyzowane. Wogole lotnisko w HK to osobny temat. Jest po prostu mega nowoczesne, piekne, czyste, lsniace... po prostu idealne. Podobno w Singapurze jest podobnie - to sie okaze.

Igrzyska coraz blizej:

Z lotniska pietrowym busem lini E33 w godzine podziwiajac za oknem nowoczesna zabudowe HK dojechalismy do dworca - Tuen Mun w dzielnicy New Territories. Tu mielismy wyznaczone spotkanie z naszym gospodarzem z Hospitalityclub - Alanem. Mimo tlumu ludzi rozpoznalismy sie bez problemu i kolejka dotarlismy na kwatere do Alana, ktory to mieszka w super nowoczesnym bloku na 17 pietrze z widokiem na drapacze chur w oddali - lepiej trafic nie moglismy. Czego mozna chciec wiecej oprocz cieplej wody, materaca, dostepu do komputera i Heinekenna w sklepie na dole - to tylko 17 pieter w dol, winda oczywiscie :) Tu ciekawostka, w bloku nie istnieja pietra z cyfra 4 a wiec pietro 4-te i 14-ste a to z powodu tego, ze 4 wsrod chinczykow oznacza smierc. Nie wiem o co chodzi ale rozpracuje to jeszcze. Czas odespac dluga podroz i przestawic sie na chinski czas. Do milego...
**********************************************************************************
Hello everyone We have just started our Asia trip. First we flew to London, where were waiting for a connection flight to Hong Kong. The Jumbo Jet was nearly full, guess about 300 pax on board, half of them chinese looking, rest Europeans. Flight was quite ok, with a on board entertainment and a bit poor food. At least FA were quite nice. I was hoping to fly over Mt Everest but pilot chose a Siberian direction instead, pity. Hong Kong in my opinion has the most modern airport I have been so far. Really impressive, extremely clean and very well organised. We took a E33 bus from the airport which took us within an hour to place called Tuen Mun in New Teritorries district, a little bit far from the town center. But we met there our Hospitalityclub host - Alan, who is so kind and allowed us to stay at his beauty apartment on 17th floor with a sky scrapper view in a background. So in summary. So far everything goes just perfect! And Hong Kong's hospitality represented by Alan is ideal. Stay in touch...
1 komentarz:
Hello Tomek .
Nice to have news from you. Hope you and Olá Enjoy your trip through east Asia. I´ll follow the blog. At least i can understand the pictures;)
Now, do you needed to show a pic of maddie? I am portuguese, so you know what i think of those english people grrrr.....
Take care, Pedro from Warm Faro
Prześlij komentarz